sobota, 2 listopada 2013

IRAN

No w końcu wyjeżdżam! Dziś o 23:00 śmigamy pięknym Polskim Busem do Berlina, a jutro o 14:00 wylatujemy do Iranu. Jak sobie pomyślę, ze spędzimy 2 noce w środkach transportu (najpierw autokar a potem samolot), to trochę mi się odechciewa jechać, ale co tam.
Wszystko już spakowane, plecak na spokojnie pomieścił namiot, matę, śpiwór, masę ciuchów, buty i milion innych pierdół także już nie ma odwrotu i żadnych wymówek żeby nie pojechać!
Brakuje tylko kanapek na drogę :)

No to znikam! Wracam 17 listopada. Nie będę tęskniła :)

PA!

1 komentarz: